Mam na imię Marta Lewandowska. Zajmuję się pisaniem i redagowaniem treści poświęconych urodzie, pielęgnacji oraz codziennym wyborom związanym z kosmetykami. Ukończyłam kosmetologię, a swoją wiedzę uzupełniałam między innymi na kursach dotyczących analizy składów kosmetyków, podstaw stylizacji włosów i makijażu użytkowego.
Najbliższe są mi włosy. Interesuje mnie nie tylko to, jak wyglądają bezpośrednio po zastosowaniu kosmetyku czy ułożeniu fryzury, ale przede wszystkim to, jak zachowują się później. Zwracam uwagę na ich porowatość, podatność na obciążenie, wpływ temperatury, wilgoci, tarcia, częstego mycia czy zabiegów chemicznych. W pielęgnacji nie szukam jednej uniwersalnej recepty, ponieważ wiem, że rozwiązanie dobre dla włosów grubych i gęstych może zupełnie nie sprawdzić się przy włosach cienkich albo łatwo obciążających się.
Dlatego zanim polecę konkretny produkt lub sposób pielęgnacji, staram się ustalić, jaki problem rzeczywiście trzeba rozwiązać. Suche włosy nie zawsze potrzebują po prostu cięższej maski. Puszenie może mieć więcej niż jedną przyczynę, a brak objętości nie musi oznaczać, że potrzebny jest kolejny kosmetyk. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest właśnie uproszczenie rutyny i ograniczenie liczby produktów.
W swojej pracy zajmuję się również analizą składów kosmetyków. Zwracam uwagę na działanie emolientów, humektantów, protein, substancji myjących, silikonów, alkoholi tłuszczowych, konserwantów i składników aktywnych. Nie traktuję jednak pojedynczego składnika jako automatycznie dobrego albo złego. Liczy się dla mnie cała formuła, sposób stosowania, częstotliwość używania i to, jak dany produkt pasuje do konkretnej osoby.
Dużo miejsca poświęcam także fryzurom. Przy wyborze cięcia patrzę nie tylko na to, jak wygląda ono na zdjęciu. Ważne jest dla mnie, jak fryzura będzie zachowywała się po kilku tygodniach, jak szybko odrośnie, ile czasu zajmie jej codzienne układanie i czy pasuje do naturalnej struktury włosów. Efektowna fryzura może wyglądać świetnie na zdjęciu, ale jeśli wymaga codziennie długiego modelowania, niekoniecznie będzie dobrym wyborem dla osoby, która rano ma kilka minut na przygotowanie się do wyjścia.
Podobnie podchodzę do stylizacji. Lubię rozwiązania, które można wykonać samodzielnie i których efekt da się łatwo poprawić albo zmienić. Jeżeli wybór dotyczy prostego sposobu układania włosów, wolę pokazać metodę możliwą do powtórzenia w domu niż przedstawiać rozwiązanie wymagające wielu produktów i dużej ilości czasu.
Interesuje mnie również makijaż. Skupiam się przede wszystkim na praktycznym zastosowaniu kosmetyków: kolejności wykonywania poszczególnych kroków, przygotowaniu skóry, doborze podkładu i korektora, pracy z brwiami, oczami oraz kolorami. Szczególnie ważne jest dla mnie to, aby poradę mógł wykorzystać także ktoś, kto nie ma dużego doświadczenia w makijażu.
W pielęgnacji twarzy zwracam uwagę na budowanie rutyny krok po kroku. Nie jestem zwolenniczką dokładania kolejnych składników aktywnych tylko dlatego, że pojawiły się w modnych rekomendacjach. Retinol, kwasy czy witamina C mogą być wartościowymi elementami pielęgnacji, ale znaczenie ma sposób ich wprowadzania, tolerancja skóry oraz cała pozostała rutyna. Kiedy skóra jest podrażniona, dokładanie następnego aktywnego składnika zwykle nie jest pierwszym rozwiązaniem, po które warto sięgać.
Lubię też przyglądać się kosmetycznym obietnicom z trochę większym dystansem. Hasło „naturalny”, „profesjonalny”, „bez chemii” czy „odbudowujący” samo w sobie niewiele mi mówi. Zawsze interesuje mnie przede wszystkim to, co konkretnie ma zrobić produkt, dla kogo jest przeznaczony i po czym można rozpoznać jego rzeczywiste działanie. Produkt droższy nie musi być lepszy, a tani kosmetyk nie musi być gorszy. Jeżeli droższa opcja zapewnia wyraźnie lepszą wydajność, tolerancję, aplikację albo trwałość efektu, dopłata może mieć sens. Jeżeli płacimy głównie za opakowanie lub nazwę, nie widzę powodu, żeby przedstawiać to jako konieczność.
Poza włosami, makijażem i kosmetykami interesują mnie także perfumy i zapachy. Zwracam uwagę na trwałość, projekcję, sposób przechowywania oraz różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami produktów. Nie traktuję jednak opisu producenta jako ostatecznego dowodu tego, jak dany zapach będzie zachowywał się w rzeczywistym użytkowaniu.
Mam również słabość do praktycznych tematów związanych z domem. Lubię proste rozwiązania, drobne przeróbki, organizację niewielkich przestrzeni i czynności, które można wykonać samodzielnie bez kupowania całego zestawu specjalistycznych narzędzi. Jednocześnie znam granicę między prostym DIY a pracą, przy której eksperymentowanie może skończyć się kosztownym błędem. Przy instalacjach, konstrukcji budynku czy innych zadaniach wymagających specjalistycznej wiedzy wolę jasno powiedzieć, że potrzebny jest fachowiec.
W codziennych wyborach kieruję się przede wszystkim praktycznością, bezpieczeństwem, wygodą i stosunkiem ceny do efektu. Nie zakładam, że każdy ma duży budżet albo godzinę dziennie na pielęgnację. Jeżeli można osiągnąć podobny efekt prostszą metodą, zwykle właśnie ją wybieram.
Nie twierdzę też, że każdą sytuację da się rozwiązać jednym poradnikiem. W przypadku skóry, włosów czy reakcji na kosmetyk wiele zależy od indywidualnych cech i historii wcześniejszych zabiegów. Gdy problem wykracza poza zwykłą poradę kosmetyczną, nie próbuję zastępować dermatologa, lekarza, trychologa czy innego specjalisty.
Po pracy lubię spokojne zajęcia, fotografowanie detali, zapachy, pielęgnację włosów kręconych i drobne przeróbki ubrań. Mieszkam w mieszkaniu, dlatego szczególnie bliskie są mi rozwiązania, które nie wymagają dużej przestrzeni ani niepotrzebnego gromadzenia rzeczy.
W swoich tekstach staram się przede wszystkim ułatwiać decyzję. Jeśli warto coś kupić, chcę wyjaśnić dlaczego. Jeśli można wydać mniej, również o tym piszę. Jeżeli dana metoda wymaga dużo czasu, ma ograniczenia albo niesie ryzyko pogorszenia sytuacji, wolę powiedzieć to wprost, zamiast obiecywać idealny efekt.
Nie interesuje mnie pielęgnacja dla samej liczby produktów. Interesuje mnie rozwiązanie, które można rzeczywiście zastosować, powtórzyć i utrzymać w codziennym życiu.
KONTAKT Z REDAKCJĄ

