Witajcie,
dzisiaj przychodzę do Was z odżywką do włosów od Johna Friedy z serii Sheer Blonde: colour renew. Jest to mój drugi produkt od tej marki. Ciekawi jak się spisał?
Zapraszam na wpis!
Już kiedyś na blogu pojawił się post o tej marce i szamponie rozjaśniającym ( KLIK ), nie byłam za bardzo zadowolona z powodu żółtego koloru na włosach. Tym razem mam dla Was odżywkę neutralizującą żółte odcienie.
Produkt mamy zamknięty w wygodnej tubie, z korkiem „klik” na dole, więc bez problemu wydobędziemy całą zawartość.
Kolor produktu jest lekko fioletowy, lawendowy, a zapach jest mocno naperfumowany, słodki, mdły i lekko chemiczny. Jednak nie jest nieprzyjemny.
Produkt bardzo łatwo rozprowadza się na włosach i nie spływa.
Cena jak na pojemność 250ml to około 35 złotych, także do najtańszych nie należy…
Od producenta:
„Pozbądź się przebarwień nie wysuszając włosów. Odżywka Colour Renew nawilża i neutralizuje żółknięcie oraz przebarwienia włosów rozjaśnionych
Sposób użycia: Po umyciu włosów szamponem Colour Renew wmasuj delikatnie odżywkę od nasady po same końce na mokre włosy. Dokładnie spłucz. Dla optymalnych rezultatów stosuj do 3 razy w tygodniu.”
Skład:
Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Dipropylene Glycol, Benzoic Acid, Parfum, Dimethiconol, PEG-14M, Amodimethicone, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Trideceth-12, Glycine, Benzophenone-4, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Malic Acid (kwas jabłkowy), Cetrimonium Chloride, Disodium Distyrylbiphenyl Disulfonate, Acid Violet 43, PEG-40 Hydrogeneted Castor Oil, Trideceth-9, Lavendula Angustifolia Flower Extract (ekstrakt z lawendy), Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Bisabolol, Butylphenyl Methylpropional, Linonene, Hexyl Cinnamal, Linalool.
Jak widać w składzie mamy dosłownie kilka substancji nawilżających i kilka emolientów. Konserwantów według mnie jest zdecydowanie za dużo (niektóre substancje myjące działają także jako konserwanty, jednak głównym ich zadaniem jest działanie powierzchniowo-czynne). Mamy aż 3 oleje i ekstrakty roślinne: kwas jabłkowy, olej rycynowy i ekstrakt z lawendy (stąd lawendowy kolor produktu). Dużo substancji odpowiada za zapach, zaliczyłam tutaj także barwnik, ponieważ jest jeden tylko.
W składzie znajdujemy bardzo dużo substancji powierzchniowo – czynnych, co w odżywce nie powinno mieć miejsca. Od mycia według mnie jest szampon. Substancje te jednak są łagodnymi środkami, jednakże działają także jako konserwanty. Jest także jedna substancja kondycjonująca. Bez koloru oznaczona jest substancja która wpływa na konsystencję produktu.
Skład według mnie okropny, jednak nie to jest najgorsze! Mamy tutaj 3 groźne substancje! Zaznaczyłam je pogrubieniem.
Benzophenone-4, Ethylhexyl Methoxycinnamate – filtry UV, dozwolone w kosmetykach w ograniczonym stężeniu!
Cetrimonium Chloride – substancja powierzchniowo czynna, dozwolona w kosmetykach jako konserwant w stężeniu maksymalnym 0,1% w gotowym produkcie!
Jakie efekty na włosach daje nam ta nasycona chemią odżywka?
Widać po opakowaniu, że długo zwlekałam z recenzją, zostało jej na 1-2 użyć i efektów praktycznie nie ma żadnych. Włosy są tempe w dotyku, nie zniknął żółty odcień (jedynie lekko się ochłodził), a tym bardziej nie zniknęły plamy po farbowaniu. Nie robiłam nawet zdjęcia porównawczego, bo po prostu nie było sensu.
Kolejny raz zawiodłam się na produkcie z wyższej półki cenowej. Płacąc więcej ma się wrażenie, że będzie to lepszy produkt, bardziej naturalny i spodziewamy się, że będzie to produkt WOW. A na prawdę mamy sporą dawkę chemii z delikatnym efektem ochłodzenia koloru
Miałyście produkty od Johna Friedy? U Was też taka klapa za dość wysoką cenę, jak za produkt tego typu? Mam jeszcze jedną odżywkę od nich i aż boję się zobaczyć co ma w składzie…
_________________________
Pytanie mam też z innej beczki. Zastanawiam się nad szczotką Tangle Angel, jednak nie umiem się zdecydować czy wybrać wersję standardową czy wersję Pro. Piszcie w komentarzach która lepsza do włosów gęstych, i mam nadzieję, że za niedługo długich 😀
Produkty Jon Frieda używałam kilka lat temu i sprawdził mi się całkiem nieźle 😉
Ps. U mnie trwa konkurs w którym do wygrania super nagrody. Zapraszam! 🙂
Szkoda, że po tej odżywce nie widać różnicy. Szukam właśnie jakiejś, która poradziłaby sobie z żółtym odcieniem i póki co nie znalazłam takiej, która by spełniła moje oczekiwania. 😉
Jeśli chodz o włosy to rzadko siegam po produkty w wyższej półki cenowej 🙂 zazwyczaj średnio sprawdzają się one u mnie – reklama dźwignią handlu, a składy średnie :((
Masz rację, dając sporo pieniędzy masz prawo oczekiwać, że produkt będzie działał…chociaż minimalnie;)
pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
Kiedyś miałam produkty john frieda ale do włosów czerwonych, a potem do brązowych. dawno jednak nic od niego nie miałam bo mam problemy ze sklapem 🙁
Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale z tego co mówisz to nie straciłam zbyt wiele 🙂
szkoda, że się nie sprawdziła
Jednak nie zawsze cena idzie w parze z jakością 🙂
skład jest bardzo średni. nie sięgnę
Uwielbiam ich odżywkę Brilliant Brunette, choć wiem, że jej skład również nie powala 😉
Zasmuciłaś mnie troche, bo miałam sięgnąć po ten wynalazek, głównie żeby zneutralizować odcień, ale jak piszesz, że włosy są tępe w dotyku to już skreślam go całkowicie. Dzięki za recenzje 🙂
Uuu szkoda, że do niczego ta odżywka bo cena jak na taki produkt wysoka.
Co do szczotki, mam Angela a jak u mnie szału nie robi, a jak miałam mega długie włosy to porażka.
Szkoda, że się nie sprawdził.
Szkoda, że się nie sprawdził. Ja jeszcze nidy nie miałam niczego z tej marki. Ale polecam Ci Joico do włośow blond 🙂
Zaczynając post liczyłam, że będę miała okazję zamówić dla siebie kolejną rzecz do testowania (uwielbiam to robić!), bo trochę blond włosów jeszcze mi zostało, ale po przeczytaniu całości wiem, że raczej nawet nie zacznę szukać produktu w internecie. Szkoda, że odżywka się nie sprawdziła i że ma tak okropny skład!
http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com
ja nie umiem się nauczyć, żeby czytać skład zanim coś kupię… czytam wszystko ale nie skład :/ staram się tego nauczyć, jednak nie zawsze wychodzi. no i mam jeszcze stare zapasy :/
to jaką polecasz w takim razie? Bo TT nie daje już rady! (chyba, że muszę zakupić wersję do włosów grubych) xD
Nigdy nie maiłam nic z te marki, chodź jest ona u nas ogólnodostępna.Cena tego produktu w Uk to jakieś 3 funty i niestety nie uchodzi on tu za produkt z wyższej półki:(
Szkoda, że efekty kiepskie ;/.
Co do Tangle Angel, to ja mam wersję standardową, ale powiem Ci szczerze, że aktualnie wracam ze wszystkich Tangle Teezerów, Angelów, Detanglerów i innych, do klasycznych szczotek ;). Angel jest śliczny, ale jeżeli chodzi o czesanie, to dla mnie jest to raczej taki "zwyczajny" średniak.
Kupiłam kiedyś w promocji odżywkę dla blondynek, nie zdążyłam nawet raz użyć bo zaraz dostałam inne i w efekcie dałam córce. Nie wiem czy ona używa, widziałam że stoi u niej przy wannie 😀 Miałam zapytać i zapomniałam 🙂 Też mam ochotę na szczotkę TA, też mnie kusi, chcę też kupić wnuczce, która nie lubi się czesać, może to ją zachęci 🙂
Kurczę jestem brunetką, więc post nie dla mnie 😀 ale jak moge polecić to tylko firma Montibello do włosów <3 uwielbiam ją i jestem zakochana od 4 lat <3
Nie korzystaałem bo chyba nie miałem takiej potrzeby sięgać do tej odżywki. Szkoda, że się nie sprawdziła
ni znam tego produktu.
ma ładną szatę graficzną, ale widzę, że nie byłaś zadowolona. wydaje mi się że coraz częściej jest tak, że te kosmetyki z wyższej półki, wcale nie robią wrażenia wow… :p
Fajny kolorek, ale należę do grupy brunetek 😀
No produkt nie dla mnie. 🙂
Nigdy nie używałam tej odżywki,będąc blondynką częściej sięgałam po Joannę
Farbując włosy miałam odwrotny problem – z każdą koloryzacją łapały coraz więcej zimnych tonów, które potęgowały moją bladość :/ Póki co zrobiłam przerwę w farbowaniu 😛
a wiesz ze nigdy nie mialam:P
Kiedy miałam rozjaśniane włosy to często używałam srebrnych lub niebieskich płukanek i szamponów z Joanny i dawały dobre efekty. J. Friedy nic nie miałam ale zgadzam się z Tobą, że to sama chemia, zresztą te kosmetyki z wyższych półek wcale nie są takie rewelacyjne, o czym przekonałam się kilka razy.
Nie rozjaśniałam włosów więc nie jest to produkt dla mnie 😉
Zapraszam CAKEMONIKA 🙂
Dużo kobiet chwiliło sobie tę odżywkę, szkoda, że nie sprawdziła się u Ciebie. Zwłaszcza, że jej cena nie jest niska.
Jeszcze go nie testowałam. 🙂
Zapraszam na konkurs na naszym blogu 🙂
https://fasionsstyle.blogspot.com/
Nie znam tej marki 🙂
Sorry that you're disappointed by this product. Hope you find one that works for you!
http://www.fashionradi.com
Nie używałam produktów tej marki i zdecydowanie po nie nie sięgnę. Szkoda, że za taką cenę brak efektów.
Też nie polecam! Niby z wyższej półki ale jednak dużo lepszy szampon z Joanny neutralizujący żółty odcień.
szkoda, że się nie sprawdziła;/ cena duża, a produkt słaby ;/
Kompletnie nie znam i jest to dla mnie nowośc :O
Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/01/valentines-day-zakupowemodowe-propozycje.html
Produkty JF cieszą się popularnością, nie wiedziałam, że ta odżywka jest aż tak badziewna, a rozważałam jej zakup ( czytałam dobre opinie ). No nic, jednak chyba się nie skuszę 🙂
Co do szczotki nie mam porównania z PRO, bo stosuję Classic, a córki WoW, pisałam kiedyś o nich, możesz zobaczyć prezentację i porównanie – ja jestem bardzo zadowolona z Classica, aczkolwiek nie mam grubych ani gęstych włosów, tym nie mniej jest bardzo solidna ( obydwie są ) mimo częstego używania nic z nimi się nie dzieje, łatwo też się myją 🙂
Czyli nic ciekawego z niego nie wyniknie 🙂
Nie miałam, ale coś od nich kiedyś miałam, chyba maskę i nie była zła, choć zachwytów nie czułam 😛
Nie moja półka cenowa ale jak widać niczego nie tracę.
Z Fierdy jest bardzo dobra seria -volium;-) mmialam szampon ,odzywke i lioton bylam bardzo zadowolona 😉 mega uniesienie włosow i szkoda ,ze ta odzywka nie spelnila oczekiwan bo zamierzalam ja zakupic😟 najwidocznien nie wszystkie produkty maja dobre … dziekuje ,przynajmniej nie wydam.pieniedzy w błoto … pozdrawiam cieplutko 😉