Witajcie,
dzisiaj chciałam Wam przedstawić odżywkę do włosów bardzo zniszczonych i z rozdwojonymi końcówkami Botanic Therapy: Miód & Propolis.
Na blogu mogliście już czytać o jednej odżywce z serii Botanic Therapy: Mityczna Oliwka, która okazała się moim hitem. Idealnie dociążała włosy i pozostawiała je miękkie i nawilżone. Podobnego (a nawet lepszego) nawilżenia spodziewałam się po tej odżywce.
Od producenta:
„Botaniczna pielęgnacja z odżywczymi Ekstraktami z olejków i roślin.
Botanic: eksperci Garnier w dziedzinie botaniki wybrali miód i propolis, by stworzyć unikalną, odżywczą formułę do włosów bardzo zniszczonych, z rozdwojonymi końcówkami.
Therapy: Intensywna pielęgnacja, która wydobywa i podkreśla naturalne piękno Twoich włosów.
Rezultat: włosy są zregenerowane, odżywione i łatwo się rozczesują.
Po umyciu włosów szamponem nałóż na nie obficie odżywkę, następnie spłucz. Podkreśl efekt intensywnej pielęgnacji stosując maskę z gamy Miód & Propolis.”
Odżywkę mamy zamkniętą w wygodnym opakowaniu, stojącym na korku, więc mamy pewność, że zużyjemy cały produkt. Zamknięcie jest dobre, na typowy „klik”. Odżywka ma pojemność 200 ml i w moim przypadku nie jest zbyt wydajna (ja jednak zużywam dość duże ilości kosmetyków). Koszt tej odżywki to około 12 złotych i nie powinno być problemów z jej dostępnością.
Skład:
Aqua, Cetyl Alcohol, PEG-180, Ci 19140/Yellow 5, Ci 15985/Yellow 6, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Alcohol, Hydroxyethylcellulose, Dodecene, Stearyl Alcohol, Mel/Honey, Chlorhexidine Digluconate, Poloxamer 407, Limonene, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Isopropyl Myristate, Isostearyl Alcohol, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Propolis Extract, Myristyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Cetyl Esters, BHT, Citric Acid, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone (silikon), Coumarin, Royal Jelly, Glycerin, Parfum.
W składzie znajdziemy emolienty, barwniki, emulgatory/substancje myjące, substancje odpowiadające za konsystencję, substancje nawilżające, konserwanty, substancje zapachowe, substancje kondycjonujące.
W składzie znajdziemy sporo emolientów i substancji kondycjonujących włosy (jest także jeden składnik, który jest pochodną silikonu). Odżywkę tę zaliczyłabym do tych nawilżających, ze względu na miód.
Generalnie nie byłoby tragedii, gdyby nie ten ALCOHOL! Od razu wyczułam go na włosach nawet nie czytając wcześniej składu…
Kupiłam tę odżywkę z myślą o nawilżeniu włosów, bo jak wszyscy wiedzą miód to świetny humektant (nawilżacz) i włosy go potrzebują. Myję włosy metodą OMO i stosowałam tę odzywkę jako pierwsze, i jako drugie O.
Jako pierwsze O spisywała się całkiem dobrze. W przyzwoitym stopniu emulgowała olej, dobrze nawilżała włosy.
Jako drugie O, już tak fajnie nie było. Generalnie włosy były dziwne… lekkie i w ogóle nie dociążone. Były niby nawilżone, a jednak suche. Nie tworzyły gładkiej tafli i się strasznie elektryzowały. Jako winowajcę, obstawiam alkohol znajdujący się w składzie dość wysoko. Nie sądzę aby była to wina nałożenia tej odżywki na koniec mycia, ponieważ są w niej emolienty, które zabezpieczają włosy przed odparowywaniem wilgoci. Dodatkowo też, za każdym razem zabezpieczam włosy silikonowym serum, aby je dociążyć.
Odżywkę tę kupowałam już dość dawno, jeszcze za czasów kiedy przed zakupem nie patrzyłam na skład. Od jakiegoś czasu, prawie za każdym razem, najpierw czytam skład kosmetyku zanim wyląduje on w moim koszyku. Po zerknięciu na skład, już na wstępie, jestem w stanie powiedzieć czy coś jest dla mnie odpowiednie. W tym przypadku tylko upewniłam się, że jest to dobry pomysł.
Znacie tę serię odżywek? Lubicie miód na swoich włosach?
Czekam na Wasze komentarze!
Dawno już nie miałam odżywki z Garniera. Miałam kiedyś inną i pamiętam, że całkiem dobrze się sprawdzała. 🙂
Ja mam z tej serii krem bez spłukiwania i jest ok, ale bez szału 😉
Tej serii akurat jeszcze nie używałam, ale dobrze znać twoje zdanie. Ja lubię tą z serii oil repair. 🙂
Nie miałam jeszcze nic do włosów od garniera 🙂
Tej wersji nie mam choć kusiła. Obecnie stosuje aż trzy odżywki na przemiennie z tej serii ale muszę przyznać, że w sumie są bardzo podobne w działaniu na moje włosy ;).
Znam produkt na pewno z widzenia. 😀 Muszę czytać skład dokładniej, bo różnie to bywa. Odbiegnę od tematu, ale te deski mnie zachwycają, przecudne są, mój styl. :))) Pozdrawiam serdecznie, a miodek to ja uwielbiam jeść. hihi Uściski. :))))
Polecę go siostrze.:)
Składowo to raczej kiszka :/ Miałam ją kiedyś dawno temu szału nie wywołała 😉
Ja nie czytam składów, dzięki Tobie jednak wiem ,że ta odżywka nie jest dla mnie 😉
Jakoś odżywki z Garniera do mnie nie przemawiają. Do tej pory jak jakąś używałam to obciążała mi włosy… Poza tym nie przepadam za miodem w kosmetykach….
Ta seria zupełnie mnie nie przekonuje – już kiedyś ją próbowałam i niestety,ale się u mnie nie sprawdziła.
Nie stosowałam, ale zastanawiałam się kiedyś nad tym, żeby kupić tę odżywkę. Z Garniera miałam kiedyś tylko szampon.
Pozdrawiam!
My blog
Widziałam tę serię z Garniera w sklepie. 😀 Nie przepadam za odżywkami, które zaraz po nałożeniu trzeba spłukać, bo moim zdaniem w tak krótkim czasie nic nie zdziałają, dlatego też po takie nie sięgam.
Bardzo lubię tę serię ☺
Miałam ja i byłam bardzo zadowolona 😉
Dawno już nie miałam kosmetyków z tej firmy. Może warto się przekonać, jak wypadają teraz 🙂
A już myślałam, że coś dla moich zniszczonych, wołających o pomstę do nieba włosów, ale skoro nie sprawdza się do końca i elektryzują się po niej włosy, to na pewno nie skorzystam :/
Swoją drogą, nie wiedziałam, że to po alkoholu się dzieję, ostatnimi czasy bardzo elektryzują mi się włosy, aż strzelają, także teraz też będę patrzyła doładniej na składniki kosmetyków do włosów 🙂
Polecę osobom ze zniszczonymi włosami 🙂
Pozdrowienia 🙂
Ja nawet sam miód z olejem konopnym nakładam na kudły 😀
Nie skromnie powiem, że mój szablon mi się naprawdę podoba, bo włożyłam w niego mega dużo pracy 🙂
Tej akurat nie mialam, ale wlasnie ten alkohol mnie odstrasza hihihi 😉
Nie miałam ale dla moich włosów dobrze spisała się zielona seria której nazwy nie pamiętam 🙂
Znam serie i produkty ze sklepowych półek jednakże sama po nie nie sięgam gdyż nie używam kosmetyków testowanych na zwierzętach a jak wiadomo; firma garnier a dokładnie l'oreal dokonuje tego. Nigdy jeszcze nie używałam miodu na włosy ale może wypróbuję w niedługim czasie 🙂
https://mvrysia.blogspot.com/
Bardzo dawno nie miałam niczego tej marki, najbliżej chyba mleczko do twarzy 🙂
Pozdrawiam
Sara's City
Miałam tylko jedną odżywkę Garniera, ale była za ciężka dla moich włosów, więc za inne się nie brałam jednak bardzo lubię szampony tej marki 🙂
Miałam okazję używać kosmetyki tej marki wiele razy i nawet wtedy mi się podobały:)
Ja się z nią nie polubiłam
Lubię produkty do włosów z miodem, ale tej seri jeszcze nie próbowałam
U mnie ogólnie odżywki tej marki słabo wypadają, ale od czasu do czasu jakąś nową przetestuję 😉
Tego zestawu jeszcze nie miałam. W ogóle rzadko sięgam po produkty do włosów tej marki.
Poza ta z Żurawiną to moja ulubiona odżywka z tej serii 🙂
Mnie ona nie kusi 🙂 Najmilej z Garniera wspominam Oil Repair 🙂
Alkohol zniechęca.
Skald mi sie nie podoba
Ciekawa jestem jak u mnie ta odżywka by się sprawdziła. Alkohol mi nie przeszkadza bo nie należy do wysuszajacych
nie miałam jeszcze tego. i nie będę mieć bo skład jest paskudny
zapowiada się całkiem fajnie xx
Tej nie używałam, ale chętnie wypróbuję 🙂
jedyne do miałam z Garniera to jakiś szampon kiedyś dawno temu 😀
o tej odżywce słyszałam ale jakoś waham się nad jej zakupem 😉
pozdrawiam
mojaszafamodnaszafa.blogspot.com
Myślałam, że ta odżywka będzie odpowiednikiem mojej ulubionej maski z miodem z Garniera, ale widzę, że chyba jednak nie ;/
To już wiem że nie dla mnie